Copernicon 2016

Zawsze, kiedy zwiedzaliśmy z rodzicami rejony Mazur, padał przymiotnik „krzyżacki”. Krzyżackie były lody, wycieczki, zabytki, schabowe u babci i ogólnie wszystko co fajne i dobre. Stąd, pomimo że już później z lekcji historii dowiedziałem się o negatywnej konotacji tego słowa, „krzyżackość” na zawsze pozostanie w mojej świadomości synonimem czegoś solidnego i czegoś ekstra. Dlaczego o tym piszę? Przeczytajcie!

Coraz wyżej – krótka recenzja książki Aleksandry Koroluk.

Jako autor niespecjalnie znany (wahałem się jakiego określenia użyć) lubię w ramach pisarskiej solidarności czytać innych niespecjalnie znanych autorów. Są to często debiutanci, ludzie młodzi, którzy podobnie jak ja odnajdują się dopiero na polskim rynku wydawniczym. Nie każdy z nich jest mnie w stanie poruszyć lub zaciekawić swoim tekstem. Niedawno dzięki mojemu ulubionemu teatrowi Nie Ma natrafiłem na Olę Koroluk oraz jej książkę Coraz wyżej. I pozostaję pod wrażeniem lektury.

Strona 3 z 41234