Dzisiaj treściwie. Zacznę od statystyk.
Sprzedałem:

Najemnicy cz. I – 15 sztuk
Najemnicy cz. II – 7 sztuk
Kopuła – 5 sztuk
Ty – 1 sztuka
Gwiazda – 3 sztuki

Łącznie 32 książki (licząc, że Gwiazda jest samodzielnie wydanym tekstem). Szczerze? Jak na Pyrkon bardzo słaby wynik. Dla porównania w zeszłym roku sprzedałem ponad 60 książek. Tragedii nie ma – wyszedłem na plus, aczkolwiek zdecydowanie mniejszy niż sądziłem. Powody? Trudno powiedzieć. Podzieliliśmy się sprzedażą z Arkiem Mielczarkiem? Chyba nie, bo w zeszłym roku również staliśmy razem, a jak się rzekło wynik był znacznie lepszy (u Arka również). Możliwe, że znaczenie miało to, że konwent odbył się przed 10-tym i ludzie byli przed wypłatami. Tak naprawdę trudno mi wysnuć jednoznaczną diagnozę.
Cóż, być może trzeba pomyśleć o zmianie strategii, poszukać nowych formuł promocji i sprzedaży. Pożyjemy, pomyślimy.

Następne w planie są festiwal „Magiczna Uliczka” w Stargardzie (18.06) i Plener Literacki „Odkryj książkę na nowo” w Szczecinie (24-25.06). Na minus nie wyjdę, bo stoiska są bezpłatne, odpadają też koszty dojazdu. A co dalej? Zobaczymy.

Share This