Dzisiaj krótko – jestem podziębiony i uruchomiłem tryb minimum.

We Wrocławiu sprzedałem:

Najemnicy cz. I – 25 (i czekam na przelew za jeszcze jedną sztukę)
Najemnicy II – 8
Kopuła – 4 (czyli wszystkie które miałem)
Ty – 5

Sama impreza była bardzo fajna, zebrałem sporo facebookowych „lajków”, e-maili i motywujących opinii o książkach. Niestety koszty stoiska były zbyt duże. Utwierdziłem się, że wszelkie Targi Książki o ile są bardzo fajnymi imprezami, wiążą się jednak ze zbyt dużym ryzykiem finansowym. Nie żałuję dotychczasowych wyjazdów – sprzedałem sporą część nakładu Najemników, co też zbliża mnie do osiągnięcia moich celów. Mimo to szanuję swój czas i zdrowie i w 2017 zamierzam zmienić strategię. Ograniczę się do konwentów fantastycznych, zintensyfikuję też działania internetowe.
Tyle na dziś. Dzięki, że jesteście ze mną.

Share This